Eksperyment z lustrem – co myślisz o swoim ciele?

W 2016 roku dwoje badaczy, Marisol Perez i Michael Sladek przeprowadziło eksperyment z lustrem. Do badania zaprosili 151 par: matka-córka, w tym 63 5-latek, 39 6-latek i 49 7-latek. W pierwszym etapie badania matki i córki w oddzielnych pomieszczeniach stawały przed lustrem i słyszały następującą instrukcję:

Zrobimy ćwiczenie, które pomoże nam zrozumieć, co ludzie myślą o swoim ciele. Proszę stań przed tym lustrem, popatrz na całe swoje ciało zaczynając od głowy, a na stopach kończąc.’

Następnie każda z uczestniczek odpowiadała na 7 pytań dotyczących 7 części swojego ciała: twarzy, włosów, ramion, brzucha, bioder, pośladków i nóg.

Pytanie o każdą z wymienionych części ciała brzmiało następująco:

‘Co lubisz albo czego nie lubisz w swoich włosach / twarzy / ramionach / brzuchu / biodrach / pośladkach / nogach?.’

Uczestniczki same decydowały, jak odpowiedzą na to pytanie. Mogły mówić pozytywnie albo negatywnie, niektóre mówiły tak i tak. Nie otrzymywały dodatkowych pytań. Wyniki były następujące. Aż 53,1% kobiet wyraziło co najmniej 24 negatywne komentarze na temat swojego ciała. 3,3% nie umiało znaleźć niczego, co w ich ciele by im się podobało.

Córeczki wypadły nieco bardziej pozytywnie. 44% dziewczynek wyraziło tylko pozytywne komentarze na temat swojego ciała, a 16,8 % wskazało więcej niż 4 elementy, które im się nie podobają.

Już w tym momencie zwrócę Waszą uwagę na fakt, że pytanie nie dotyczyło wyglądu, a jedynie tego, co uczestniczki myślały o swoim ciele.

W kolejnym etapie eksperymentu matki zostały losowo podzielone na 3 grupy. Grupa pierwsza i druga otrzymały specyficzne instrukcje. Grupa pierwsza została poproszona, by przy kolejnej ocenie swojego ciała – tym razem wspólnie przed lustrem z córką – mówić tylko dobrze o sobie. Grupa druga – tylko negatywnie. Grupa trzecia – nie otrzymała żadnych instrukcji.

Teraz nastąpiła wspólna ocena własnego ciała przed lustrem. Najpierw matki mówiły sobie, potem córki o sobie. I co się okazało?

61 % córek, które wcześniej wyraziły negatywny komentarz na temat jednej ze swoich części ciała, po usłyszeniu pozytywnego komentarza na tę samą część ciała swojej matki zmieniły swój komentarz na POZYTYWNY. 39% córek, które wcześniej wyraziły pozytywny komentarz na temat którejś ze swoich części ciała, po usłyszeniu negatywnej opinii matki na temat tej części jej ciała, zmieniło swój komentarz na NEGATYWNY.

Jakie z tego wnioski? Już 5-7 letnie dziewczynki modelują opinie na swój temat na podstawie własnych opinii na temat swojego ciała (ang. self-body talk) swoich matek! Jeśli matka mówi pozytywnie o swoim ciele (np. lubię swoje włosy), córka powie to samo. Jeśli matka mówi coś negatywnego, córka odnosi to sama do siebie. To pokazuje, jak silny jest wpływ komunikatów wygłaszanych przez matki o sobie w obecności córek. Mocy komunikatów wygłaszanych przez matki o dzieciach zmierzyć się nie da, na szczęście żadna grupa badaczy nie podjęłaby się takiego eksperymentu.

Co jest ważne w tym eksperymencie dla nas – rodziców? By mówić o ciele inaczej niż o zbiorze części z punktu widzenia obserwującego. Badanie bowiem pokazało, że już tak malutkie dziewczynki są ofiarami samouprzedmiotowienia, o którym pisałam w poprzednim artykule. Niektórzy badacze dowodzą, że już nawet 3-latki cierpieć mogą z tego powodu. A od tego już tylko krok do negatywnego wizerunku własnego ciała, zaburzeń łaknienia, depresji, samookaleczeń itd.

A przecież my rodzice mamy za co lubić swoje ciało. Traktujmy je jak nasz dom, w którym mieszkamy, jak narzędzie, które umożliwia nam w życiu po prostu żyć, doświadczać, osiągać, spełniać. Nauczmy się doceniać nasze ciało i bądźmy mu wdzięczni. Zacznijmy już dziś mówić przy dzieciach:

‘Kocham, gdy moje włosy trzepoczą na wietrze.’

’Patrz, moje nogi są szybkie jak rakieta!’

‘Zobacz, jakie umiem robić śmieszne miny.’

i wiele, wiele innych…

Potrafisz Rodzicu, a szczególnie Ty, Mamo?

Dodaj komentarz