Do czego wzywają Cię Twoje emocje?

ZAJRZYSZ DO ŚRODKA?

Tak jakoś mamy, że rzadko przyglądamy się swojemu wnętrzu. Zapytany o swój stan emocjonalny Rodzicu,  często nie będziesz umiał odpowiedzieć. Nawet, jeśli wiesz, co czujesz, uda Ci się przekonać samego siebie, że nie przeżywasz żadnych intensywnych emocji. Wyprzesz, zdusisz, zracjonalizujesz – mechanizmów do uniknięcia zajrzenia do środka jest bardzo wiele. ­­Z dziećmi tak się nie da. Dzieci mają tę cudowną moc wydobywania z nas tego, czym nie zaopiekowaliśmy  na czas i to się z tak wielu powodów. Emocje wychodzą więc na jaw w naszym zachowaniu w stosunku do dzieci, zachowaniu, którym ranimy nasze dzieci.

NIEWYGODNE EMOCJE WZYWAJĄ DO ZMIANY

A przecież trudne/niewygodne/ negatywne (negatywne w powszechnym rozumieniu) emocje są tak ważne, są jak posłańcy którzy zdają się mówić:  To ważne dla Ciebie, przyjrzyj się, zmień coś albo zmień sposób, w jaki coś postrzegasz.  A co mówią, jeśli posłuchać ich z uwagą

STRACH – przygotuj się do czegoś np. fizycznie.

Co zrobić: Powiedz sobie głośno lub w duchu: „Jestem gotowy” i działaj.

ZRANIENIE – Twoje oczekiwania się nie spełniły.

Co zrobić: Skup się na tym, czego chcesz. Może potrzebujesz zmienić sposób, w jaki komunikujesz swoje potrzeby?

Lub: Postaraj się sprawdzić, czy Ty spełniasz czyjeś oczekiwania, czy dobrze je rozumiesz , czy w ogóle je znasz. A może tylko zgadujesz?

ZŁÓŚĆ  – Jedna z Twoich ważnych zasad albo wartości została naruszona/pogwałcona. Mógł to zrobić ktoś lub Ty sam.

Co zrobić: Najpierw oddech, a nawet kilka, by nie działać w afekcie nadmiernym. Pomyśl, co tak naprawdę stoi za Twoją złością.  Znajdź sposób, by osoby, na których zachowania Ty reagujesz złością miały szansę zrozumieć,

FRUSTRACJA – to, co robisz, nie działa. 

Co zrobić: Nadal może Ci się udać, jednak potrzebujesz spojrzeć na daną sytuację z innej strony albo podjąć inne działanie

ROZCZAROWANIE – niezrealizowane oczekiwanie.

Co zrobić:  Skup się na tym, czego chcesz teraz. Odpuść to, co się nie udało i skup się na teraz.

POCZUCIE WINY – złamałeś własne zasady.

Darłeś się bez opamiętania na dziecko, a może przekroczyłeś inne granice? To niezgodne z Tobą, bo wiesz, że przemoc przekreśla szacunek i prawdziwą relację.

Co zrobić:  Oddech, a nawet kilka. Zapewnij samego siebie, że kolejny raz tak się nie zachowasz. Wybacz sobie, w tej chwili nie potrafiłeś inaczej. Jeśli możesz i  jest ku temu odpowiedni moment, a Ty jesteś już spokojny – przeproś dziecko. Bez żadnego „ale”. Poczucie winy dalej będzie odczuwalne, więc znajdź dla siebie chwilę, by rozważyć inny scenariusz dla podobnej sytuacji w przyszłości. Staraj się znajdować, chwile na takie przeprogramowywanie swoich reakcji każdego dnia, a wkrótce zauważysz, że umiesz reagować świadomie.

Poczucie winy może też oznaczać, że zasady, którymi się kierujesz są niesprawiedliwe dla Ciebie samego lub dla innych. Czujesz się winny, gdy zadajesz kary dziecku? Może więc czas zmienić zasady?

PRZYTŁOCZENIE – chcesz za dużo na raz.

Co zrobić:  Przygotuj  listę rzeczy, które są dla Ciebie ważne/chcesz osiągnąć, wybierz jedną i na niej się skup. Zacznij realizować właśnie to, co obecnie jest najważniejsze.

BYCIE NIEWYSTARCZAJĄCO DOBRYM/NIEODPOWIEDNIM­­ – jesteś nie -fair w stosunku do siebie, za wysoka stawiasz sobie poprzeczkę.

Co zrobić: Przyjrzyj się swoim standardom. Czego od siebie chcesz? Czy biegniesz w wyścigu o trofeum dla najlepszego rodzica? Perfekcyjny rodzic nie istnieje. Bycie rodzicem to jedyna w swoim rodzaju okazja do samorozwoju, tu nie ma mety, tu jest tylko teraźniejszość z wizją na dalszą (wspólną) podróż. Jeśli więc zdecydowałeś się Rodzicu na tę świadomą ścieżkę, to nie porównuj się do innych, nie sprawdzaj, czy idziesz zgodnie z instrukcją tylko codziennie praktykuj obecność w relacji z dzieckiem.

CO DALEJ?

Zachęcam Cię serdecznie Rodzicu, byś znalazł codziennie chwilę, by posłuchać, do czego wzywają Cię Twoje niewygodne emocje: do zmiany czegoś w swoim postępowaniu czy zmiany sposobu, w jaki coś postrzegasz? Jak już to odkryjesz, podejmij świadomą pracę nad sobą. Narzędzi jest wiele.Jeśli na razie nie masz przestrzeni na taką refleksję, to pamiętaj choć o świadomym oddechu – moje relacje z dziećmi ocalił od uszczerbków nie raz.

Foto: Unsplash, rizki rama28

Dodaj komentarz